#10 Villa - Liverpool (+1) 1 (5,50)
Co prawda nie wiem jeszcze jak The Villans zagrają z Arsenalem, ale liczę na, to że przegrają i będą chcieli się odegrać na własnym boisku. Padło na Liverpool, więc jest okazja by ostatecznie pogrążyć ekipę Beniteza. The Reds są w kompletnej rozsypce i nie widzę dla nich większych szans w Birmingham. Wygrana gospodarzy różnicą przynajmniej dwóch bramek jest w tym wypadku dość prawdopodobna.



