Ciężka sytuacja do oceny. Z powtórki zza bramki wyglądało na to, że Brown trafił w piłkę jednocześnie z bodajże Richardem Garcia. Zresztą nawet jeżeli sędzia pomylił się w tej sytuacji na niekorzyść gospodarzy to zrewanżował się im po rzekomym faulu Rafaela.fieldy pisze:karny się należał chyba Hull po faulu Browna
Co do Evry, jak najbardziej. Chyba najsłabszy mecz w tym sezonie Francuza. Rafael zagrał całkiem niźle, szczególnie w ofensywie.SexyBitch pisze:Kiepski wystep obydwu bocznych obroncow
Rooney miał udział przy wszystkich 3 golach (a nawet 4), ale jego gra do "asysty" przy golu Hull była tragiczna. Masa podań do nikogo, reszta niedokładna. Już w pierwszej połowie mógł mieć udział przy bramce Tygrysów, ale jeśli mnie pamięć nie myli świetnie obronił wtedy Kuszczak. Może wreszcie się przełamie, bo od kilku meczy gra słabiutko.
Cieszy, że wreszcie w linii obronnej zagrało 4 obrońców. Zresztą dziś zagrała prawie podstawowa jedenastka (jeżeli można o takiej mówić, bo ona przecież zmienia się zależnie od rywala), nie licząc Ferdinanda i Van der Sara.
Przy okazji co się dzieje z Edwinem? Data jego powrotu jest ciągle nieznana. Zaczynam wierzyć w doniesienia Przeglądu Sportowego, który napisał, że Kuszczak wygrywa z nim rywalizację, więc Ferguson chcąc mu oszczędzić siedzenia na ławce udaje, że Holender jest kontuzjowany



