Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 28 gru 2009, 0:48

Napisałem w temacie Milanu, ale....
O Melo:
Przemyślałem ten przypadek i doszedłem do pewnego wniosku. Mianowicie Melo grał świetnie gdy robił za typowego destruktora, natomiast beznadziejne spotkania zaliczał gdy Ferrara wymagał od niego kreowania gry. To, że Melo bliżej do Gattuso niż do Pirlo każdy widzi i chyba nie przypadkowo umiejętności Felipe broną ludzie z Fiorentiny (Prandelli, Corvino) lub Dunga. Tyle, że każdy z nich przy okazji zaznaczył w czym Melo jest dobry. a w czym nie. Ferrara tymczasem mimo iż sam Melo mówił, że nie jest rozgrywajacym dalej robi z niego dyrygenta i tylko pogarsza sprawę, bo na Melo strasznie odbija się aktualna sytuacja.
Rozwijając:
Melo powinien robić to co umie i jeśli mamy mieć z niego pożytek to trzeba, albo znaleźć system taktyczny gdzie Melo tak będzie mógł grać (4:2:3:1), albo troszkę pokombinować przy ostawieniu pomocy w 4:3:1:2. Czyli zamienić Melo z Marchisio. Claudio jest dobry technicznie, nie traci piłek i potrafi się przy niej dobrze utrzymać przy większym kryciu, potrafi zagrać dobrą piłkę z głębi pola, sporo widzi.
Myślę, zresztą, że Bettega to widzi i dlatego pojawiły się głosy o Ledesmie, który w Lazio rolę cofniętego rozgrywającego właśnie pełnił. Do wzięcia na takich samych zasadach co Pandev, wiec się nada (a i Tiago można by sprzedać)
Inna sprawa, że bez boków obrony to w 4:3:1:2 tak czy siak niczego nie ugramy :roll:

Wróć do „Włochy”