Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 28 gru 2009, 1:37

jeżeli w takim wielkim Klubie jak Juve trzeba wymyślać system pod zawodnika to jest coś nie tak.I mamy jakąś odpowiedź skąd są te niepowodzenia Turyńczyków.
System taktyczny tak czy siak się do niczego nie nadaje bo w 4:3:1:2 najważniejsze są boki obrony. To one odpowiadają za całą grę na skrzydłach. W JUVE tymczasem boki obrony to największa słabość. W dodatku w ataku sami rośli snajperzy, którzy nigdy nie doczekają się dobrego dośrodkowania i w konsekwencji JUVE sam się neutralizuje w ataku. To nie jest tak, że całe zło w tym systemie to Melo i wszystko źle się układa przez niego. Po prostu JUVE kompletnie nie pasuje do tego systemu i to nie tylko ze względu na rolę Melo, ale głównie ze względu na fatalne boki obrony.
Dziwi mnie to podejście bo dlaczego system ma być dopasowany do zawodnika, a nie zawodnik do systemu ?To też jest jakiś świadectwo o Melo, że nie potrafi się dostosować
To raczej źle świadczy o zarządzie, który nie wie jakiego zawodnika kupuje i trenerze, który ustawia zawodnika kompletnie nie na jego pozycji (czy raczej wyznacza mu zadania kompletnie do niego nie pasujące).
Gdyby jakiś klub kupił Gattuso i kazał mu grać jak Pirlo, to pewnie nikt by zawodnika nie obwiniał za to, że gra źle, a trochę tak to wygląda. Ludzie, którzy pracowali z Felipe mówią, że to defensywny pomocnik, Melo mówi, że jest defensywnym pomocnikem, a nie kreatorem, a Ferrara każe mu grać prostopadłe podania z głębi pola i wychodzić z piłką do ofensywnej pomocy (czego skutki zazwyczaj są opłakane, tak jak to było z Bayernem)

Wróć do „Włochy”