Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
smudge_90
Skład B
Skład B
Posty: 142
Rejestracja: 26 gru 2009, 12:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Elbląg

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: smudge_90 » 29 gru 2009, 15:03

majer13 pisze:udaje gwiazde a naprawdę jest przeciętny
Ciężko mi się z tym zgodzić. Uważam, że Nani ma spory potencjał. Ja ciągle pamiętam jego pierwszy sezon, gdzie odgrywał ważną rolę w klubie. Mnóstwo asyst, świetnie bite rzutu wolne i rożne, dobra technika i szybkość. Problemy tego zawodnika zaczęły się od odejścia Queiroza.
Według mnie klub powinien poczekać ze sprzedażą tego zawodnika. Za pół roku Mistrzowstwa Świata. Nani na pewno będzie miał miejsce w pierwszym składzie swojej reprezentacji, a nóż zagra tak jak pozwalają mu na to umiejętności i zgłosi się po niego jakiś klub oferujący kwotę jaką za niego zapłaciliśmy Sportingowi.
SexyBitch pisze:Podobno Nani z Tosiciem na wylocie . To chyba dobra wiadomosc. O ile tego drugiego mi nie szkoda ( bardziej szkoda kasy wywalonej w bloto)
Serb to inna historia. Jeden mecz w ciągu roku, na dodatek o nic. On także w czerwcu pojedzie na MŚ, ale zapewne jako rezerwowy. To piłkarz stracony, przynajmniej dla mnie. Tyle ile klub za niego wyłożył nie odda nam pewnie nikt, bo 7 milionów to kupa kasy.
Zeszłoroczne zakupy klubu okazały się wielką wpadką, za Zorana wyłożyliśmy sporą kasę, a "nowy Kaka", czyli Adem Ljajić nie dostał pozwolenia na prace (szczerze w to wątpię, myślę, że Ferguson zorientował się, że młody Serb nas nie zbawi, więc po co tracić pieniądze). Na tym drugim też straciliśmy, bo przecież klub od roku wypłacał mu pensję, a podobno zapłacił juz pewną część kwoty za jaką miał przyjść.
I kto się spodziewał, że najlepszym transferem zimowym poprzedniego sezony będzie Ritchie De Laet, który przyszedł z nikąd za bezcen?
SexyBitch pisze:Ptaszki cwierkaja cos o Di Marii
Ach, kolejny Argentyńczyk w United. Nigdy nie widziałem go w akcji, więc się nie wypowiadam. Aczkolwiek słyszałem niestworzone historie o tym jak wkręcał w ziemię obrońców Evertonu podczas meczu Ligi Europejskiej.

Wróć do „Anglia”