Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post autor: fieldy » 30 gru 2009, 17:47

Za kilka godzin gramy z Portsmouth, będzie ciężko, a jeszcze zła wiadomość nadeszła z klubu - Nicklas będzie się leczył 3 tygodnie dłużej niż zakładano. Miał już teraz jakoś wrócić w Nowy Rok, a będzie jeszcze 3 tygodnie pauzował, czyli pewnie tak jak Cesc, bo o nim coraz więcej piszą, że właśnie 3 tygodnie, a strona oficjalna milczy. Dobrą wiadomość pewnie by już podali, konferencja już była przecież.

Z Portsmouth będzie ciężko, choć to ostatni zespół w tabeli. Tu widać różnicę między np Hiszpanią, a Premier League. Tam Barca, czy Real gromią tych z ostatnich miejsc, w Anglii Portsmouth pokonali ostatnio na luzie Liverpool. Pompey wygrali 2 mecze z rzedu u siebie, nie mają jeszcze remisu ... byłbym spokojny o wynik, gdyby nie nasze urazy.

Clichy, Denilson, Cesc, Robin, Nicklas, Tomas ma wrócić niby, ale nie wiadomo czy zagra od pierwszych minut, ba - nie ma pewności, że w ogóle zagra. Jakby nie było są to podstawowi piłkarze, więc 4, 5 czy 6 podstawowych wyrzucić z jakiejkolwiek drużyny to nie będzie za wesoło. Song na szczęście jeszcze został, ale w Portsmouth chyba tylko Dindane zabraknie, Kevin-Prince Boateng i John Utaka nie zostali powołani do swoich reprezentacji, a Nwankwo Kanu, Nadir Belhadj i Hassan Yebda podobnie jak Song wyjadą później.

Pojęcia nie mam jak Wenger pomoc ustawi. Pewniakami są Diaby i Song, kto do kompletu ? Ramsey, czy Nasri ? Sam nie wiem który lepszy. Nasri się przydaje w ataku, choć może Theo zagra od pierwszych minut w ataku, wtedy Samir w pomocy.

W tym sezonie tylko raz strzeliliśmy bramkę w pierwszym kwadransie. Można by to poprawić trochę, bo zawsze bramka na początku meczu ustawia spotkanie i już się tak nie murują. Chelsea jakimś cudem pokonała Fulham, choć po 1 połowie nie zasługiwała na remis. United też raczej wygrają z Wigan na Old Trafford. Trzeba więc wygrać, bo znów stracimy dystans.



edit:

:| nie dosyć, że nie ma Cesca, to się jeszcze Theo połamał, znów :? :(

Wróć do „Anglia”