Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
SexyBitch
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 345
Rejestracja: 18 gru 2009, 12:50
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: SexyBitch » 31 gru 2009, 1:40

Najsłabszy bez wątpienia Park, odstawał od kolegów. Koreańczyk gra mizernie od powrotu po kontuzji.
Bez watpienia najslabszy Anderson , wszedl na 20 min i prawie kazdy kros niecelny ,zaangazowania brak ,totalne wyjebanie na mecz.

Ja pierdole naprawde nie potrafie pojac co sie dzieje z tym chlopakiem . Zarowno Nani jak i on , wielka 2ka ktora miala stanowic w przyszlosci o sile United , od czasu 1 sezonu ktory co jak co byl obiecujacy , stacza sie po rowni pochylej. Andy potrafi grac jak mu sie chce . Koles naprawde ma potencjal . Potrafi walczyc co nie raz pokazal , ma dobry drybling, dobre krosowe podania , dobry przeglad , walory defensywne tez nie najgorsze ale za huja nie potrafi ustabilizowac formy i za kazdym razem pokazac stu procentowego zaangazowania w gre. Czuje ze problemem jest aspekt psychologiczny . Brak mu sportowej zlosci i ambicji taka ktora wyniosla na sam szczyt CR7 . Czasami mam wrazenie jakby totalnie nie myslal na boisku , nie zastanawial sie nad popelnionymi bledami , jakby pozycja ktora osiagnal w klubie - rezerwowy byla szczytem jego aspiracji.

Nie chce byc zlym prorokiem ale wyglada na to ze wyjebalismy 30 mln w bloto . Mimo wszystko wierze ze jeszcze chlopak sie ogarnie.Na Nanim juz stawiam krzyzyk , naprawde nie pamietam kiedy ostatnio zagral bdb mecz ...

Tak wracajac do spotkania , trudno ocenic w jakiej formie jestesmy bo poki co gralismy z druzynami ktore maja najwiecej straconych goli . Nie oszukujmy sie - Wigan jest zerem jezeli chodzi o defensywe . Martinez musial chyba dac sporo na tace w niedziele bo wynik mogl przybrac podobne rozmiary jak ten ze Spursami.

PS. Wytlumaczy mi ktos jak obroncy moga sie nabierac ciagle na jeden i ten sam zwod Valencii :lol: ?

Wróć do „Anglia”