A ja bym nigdy nie chciał takiej sytuacji. Wygląda to na sztuczny twór na chwiejących się nogach.Jak dla mnie to w zespole możemy mieć nawet 11 Francuzów, byle grali dobry futbol. Zresztą cały czas mamy Kota, który jeśli tylko zdrowie dopiszę będzie grał w wyjściowej jedenastce.
Cieszy mnie natomiast to, że Arsenal coraz bardziej łaskawym okiem spogląda w stronę Brytyjczyków. Gibbs i WIlshere to najprawdopodobniej przyszły gwiazdy AFC i całej ligi.


