Ja takze byłaem za Robinhow Barcelonie, tym bardziej, ze mowa była o wypożyczeniu z opcja pierwokupu. Takie coś nie niosło ze soba wielkich niewiadomych. O transferze raczej mało dykutowano, bo Brazylijczyk stracił pol sezonu, a teraz wraca w kiepskim narazie stylu. Pewnie dlatego temat tego zawodnika kompletnie upadł.
Co nie zmienia faktu, że dziury w kadrze są i oby styczeń ich nie pokazał. Nie dość, ze Henry od spotkania z Realem gdzie strzelił 2 bramki gra słabo, leczy ciagle jakieś urazy, to teraz Jeffren, ktory w Finale KMŚ i meczu towarzyskim wypadł bardzo pozytywnie złapał kontuzje, która moze mu zabrać okazje do pokazania się w tym sezonie. Gdy bedzie zdrowy, Keita i Toure beda raczej juz w Barcelonie, więc opcja dla Titiego bedzie już Iniesta.
Mam nadzieje, ze kontujze omina zawodników, szczególnie Andresito. Pep ma niezłe zadanie na kilka kolejnych spotkań, szczególnie jeśli chodzi o CdR, mowy raczej nie ma, żeby odpuszczono te rogrywki, więc moze to się odbić. Sevilla także ma swoje problemy kadrowe i jesli chodzi o PNA czy urazy, więc to oni moga się bardziej skupić na La Liga i dać pograć mocnym rezerwa w pucharze Króla. Sam jestem ciekaw co Pep wymysli z druga linia na te rozgrywki. Ale tym bede sie przejmował dopiero w środku tygodnia.
Dzisiaj spotkanie z Villarrealem, ktore wypadaloby wygrac, dobrze rozpoczynając rok. ŻŁP ma swoje problemy kadrowe, ale to druzyna, ktora lubi z Barca grać i szczegolnie strzelać jej bramki. Powoli zaczynają grać chyba jak nowy trener chce i wyniki, takze nie sa juz tragiczne. Pep kombinować nie powinien, więc wyjdzie najmocniejszy z możliwych obecnie zespoł:
z Iniesta i Messim od początku. Oby Pep natchnal Henryego, bo jego gra musi sie poprawić o jakieś 80% i wreszcie musi zacząć strzelać, podobnie Bojan, wiecznie nie można liczyć tylko na Zlatana i Leo. Wreszcie wraca Barca do gry i to jakis pozytyw tego roku.



