A ja w przeciwieństwie do wszystkich uważam, że Barcelona zagrała wczoraj co najmniej przyzwoicie, na pewno nie słabo. Henry wreszcie bardzo dobry mecz, co w wywiadach podkreślał Guardiola. Sergio B. może rzeczywiście nie za dobrze wywiązywał się zbyt dobrze z zadań defensywnych, ale za to pokazał się bardzo fajnie w ofensywie. Nawet Pedro spróbował paru dryblingów i wcale ładnie mu to wychodziło. Gorsza postawa Ibry i Xaviego, na których wszyscy bardzo w tym meczu liczyli.
Villareal potrafił postawić opór i sam skutecznie atakował. Tak jak podkreślił Pep drużyna ta nie przyjechała się tylko bronić, ale grała dość ofensywnie, stąd spora liczba kontrataków Barcy (zdecydowanie należało, któryś z nich wykorzystać)...



