Mogę się tylko zgodzić. Byłem na 2D, bo za 3D nie przepadam. Efekty oczywiście zajebiste, praca wykonana bardzo dobrze pod tym kątem. Ale obraz tak jak wspomniałeś potwornie nudny i kompletnie przewidywalny. Zresztą film sam w sobie chory. Koleś zakochuje się w jakimś niebieskim stworze i dla niej zabija ludzi. No naprawdę zajebiście panie Cameron.Diamen23 pisze:Rozczarowany jestem Avatarem, idealna papka dla Amerykanów, oni będą zachwyceni. Oglądałem w 3d i po pierwszych minutach byłem naprawdę oczarowany wyglądem całej planety, ale później jakoś wszystko zaczęło się nudzić. Ogólnie efekty robią wrażenie, ale nie aż takie jakich oczekiwałem. Chyba po prostu za dużo oczekiwałem.
Fabuła śmieszna, przewidywalna. Nic ciekawego według mnie, już nigdy nie pójdę na film tylko dla efektów.



