Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: (L)oczkerson » 07 sty 2010, 17:30

dobre wslizgi
Wczoraj te dobre wślizgi dały mu czerwoną kartkę, a wcale nie miał mocnego przeciwnika.

Caceres to przypadek niecodzienny. Wcześniej pisałem, że zrobił progres, że dobrze zaadaptował się na prawej obronie i sporo się na niej nauczył. To fakt, ale wtedy Martin miał ewidentną zwyżkę formy po której śladu już nie ma i znów robi błędy. Nie chodzi nawet o to, że jest słaby w ofensywie, Martin popełnia błędy w obronie, źle się ustawia, nie potrafi trzymać swojej pozycji, nie radzi sobie w pojedynkach 1:1, jest mocno chaotyczny. To już jest dla JUVE wyraźny problem na prawym boku obrony, na środku obrony to jest strzelanie sobie w stopę. Już lepiej by było grać w 10 niż z nim ma środku. Przynajmniej Chielliniemu by się nie pałętał pod nogami. Caceres to niestety na razie bardzo przeciętny zawodnik, gra w JUVE bo sytuacja kadrowa na bokach obrony jest wybitnie ciężka, czasem gra lepiej, czasem gra gorzej, a na środek obrony nie nadaje się kompletnie
Ja jego w JUVE w przyszłym sezonie się nie spodziewam. Nie chodzi o to czy będzie wart 10 mln czy nie (teraz jest wart z 6 jak dla mnie), chodzi o to, że JUVE w przyszłym sezonie musi być o klasę, albo i dwie mocniejszy na bokach obrony, Caceres się aż tak nie zepnie... to gracz na poziomie jakiegoś mocnego średniaka.

Wróć do „Hiszpania”