Niestety Liverpool wygrał... Przynajmniej Liverpool popamięta Everton.(dzięki np tej zwichnietej kostce)Mona_ pisze:No i jest zwyciestwo!! 2-1 ale zawsze. Myślalam, ze zawalu dostane. Garcia cala polowe prawie spedzil na jednej pozycji, chodzil tylko - ma chyba zwichnieta kostkeA jak jeszcze Barosa wyrzucil sędzia to naprawde zrobilo sie nerwowo. Sa jednak upragnione 3 pkt. No wlasnie, ale martwia te kontuzje. I tak juz w LFC byl szpital, a teraz Everton nas jeszcze dobil.



