Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post autor: metol » 09 sty 2010, 18:17

Jako kibic Evertonu oczywiście przed meczem wziąłbym remis w ciemno z pocałowaniem ręki, ale po meczu czuję lekki niedosyt, bo Everton mógł, a może nawet powinien, to spotkanie wygrać. Arsenal przy obu bramkach miał nieco szczęścia, ale nasi sami sobie winni, bo do takich sytuacji dopuszczali. Everton ma coś takiego, że gdy już wychodzi na prowadzenie zaczyna grać strasznie nerwowo, niepewnie, piłka zawodników wręcz parzy i zbyt łatwo oddajemy pola.

W każdym bądź razie brawa dla Osmana za taką bramkę, bo przy jego warunkach fizycznych strzelić gola w ten sposób to jednak wyczyn. Świetnie zachował się również Pienaar przy drugiej bramce, kiedy ładnie przelobował Almunie. Dziwi natomiast fakt, że Arsenal do takiej sytuacji w ogóle dopuścił.

W pierwszej połowie obie drużyny popełniały co chwila proste błędy i zaliczały dużo strat, co starały się wykorzystywać obie strony. Everton znakomicie z początku zagęszczał środek pola i przez cały mecz grał z wielkim zaangażowaniem i agresją dzięki czemu tworzył sobie dobre sytuacje.

Mecz może rzeczywiście nie był na światowym poziomie, ale na pewno emocji nie zabrakło. Brawa dla Evertonu za walkę, a dla Arsenalu za świetny comeback. Cheers!

Wróć do „Anglia”