Nie będę udawał znawcy bo miałem wtedy lat kilka, ale jeśli mnie pamięc nie myli to był tylko jeden taki przypadek czyli wyrzucenie Inca, Hughesa i Kanchelskisa. Na ponad 20 lat pracy. A ci piłkarze także zaszli za skórę Szkota swoim pozaboiskowymi ekscesami.red85 pisze:Po pierwsze - ostatnie lata to też jak dla mnie lata 90-te
Otóż jest różnica. Ponieważ mówimy o ewentualnej rewolucji z powodów sportowych. A w tym wypadku Ferguson jest trenerem, który wielokrotnie dawał swoim podopiecznym wiele szans nawet jeśli go poniekąd zawodzili, dlatego, że widział w nich ogromny potencjał.red85 pisze:Po drugie - jakie to ma znaczenie z jakich przyczyn? Jeśli ktoś był słaby, nie pasował do koncepcji, albo stwarzał problemy w szatni



