nie zgodziłbym się, przez 30 minut od pierwszego gwizdka nudą wiało, już się nawet pogubiłem w liczeniu ile razy Kasperczak mówił "nerwowo grają, bez pomysłu". Później w 5 minut 2 główki Flavio [jeśli dobrze nazwisko pamiętam] i 2 karne, które wydawało się na tamten moment - załatwią sprawę. Mali do zdobycia gola, czyli do 79 nic nie grało. Wszyscy zawodzili, grali fatalnie, a potem gol, uwierzyli i poszli za ciosem. Bramka Kanoute bardzo ładna. Choć cieniowal cały mecz. Diarra podobnie. Keita też nic wielkiego nie grał, nawet karnego spowodował, ale wiedział gdzie i kiedy znaleźć się pod bramką rywali.Diamen23 pisze:Angola grała dobrze 70 minut



