Nie mylisz się. Ale jednak najlepsze było to, jak dwa lata temu na PNA pojechał bramkarz nie mający klubu od pół roku i w dodatku był podstawowym golkiperem swojej reprezentacji (bodajże to był Gwinejczyk). I naprawdę nie lada popisy odstawiał w bramce, choć zdarzały mu się błędy wynikające z braku ogrania. Nie wiem jak potem się potoczyły jego losy, ale zdziwiłbym się gdyby po takim turnieju nie znalazł zatrudnienia.majer13 pisze:Z tego co mnie się kojarzy to Kameni z Espanyolu jest Kameruńczykiem ale jeśli się mylę to niech ktoś mnie poprawi.
A ta kobieta obok prezydenta Angoli to była jego żona. I nie wiem w czym wam przeszkadzała jej spontaniczna radość. Przynajmniej żyła tym meczem, a nie jak nasz kaczorek, który na meczu siedzi tak jakby bo go tam siłą zawlekli.


