Absolutnie nie mogę się zgodzić. Pirlo w meczu z Realem popisał się tylko strzałem z dystansu - chyba wszyscy pozapominali już, w jakich kuriozalnych okolicznościach wygraliśmy, kto miał więcej strzałów na bramkę, strzałów w ogóle... Słowem - mieliśmy sporo szczęścia. Pirlo natomiast w Hiszpanii zagrał 50-60 minut bardzo słabe, po czym huknął i... Zaczął grać średnio na jeża. Zdecydowanie w tym sezonie jeszcze sporo mu brakuje do optimum, choć miewa coraz częściej przebłyski. Zdecydowanie wyżej cenię sobie prawdziwą metamorfozę Seedorfa, chyba wszyscy pamiętają, jak się wypowiadałem o nim w zeszłym sezonie, a tu proszę, odrodził się. I naprawdę bardzo wiele nam daje z przodu, choć mimo wszystko bywa niedoceniany przez kibiców patrzących nań przez pryzmat lat, nie formy (vide jeden z tutejszych użytkowników).Pirlo.I tak było w meczu z Realem
Co do Pirlo jednak będę powściągliwy. W skali szkolnej jego formę w tym sezonie ocenię góra na 3+ - dużo wyżej cenię sobie Ambrosiniego, zwłaszcza z ostatnich dwóch spotkań.
Na moje oko to wina braku Pato. Póki grał Pato, to Abate biegał do przodu - o ile grali razem - dużo częściej. Teraz najwyraźniej obawia się o kondycję Beckhama i nie zapuszcza się do przodu tak często, a szkoda, bo gdyby Anglik miał wczoraj więcej jego wsparcia, to okazji z gry byłoby na pewno więcej, niż jedna (czy pół). Widać było wczoraj po grze młodego Włocha, że jest bardzo niepewny dyspozycji w obronie Anglika i zaczął zapuszczać się do przodu dopiero wtedy, gdy wynik był pewny.Trochę zawodzi mnie Abate.
To samo było z Genoą. Natomiast przy Pato różnica w grze Abate jest znacząca i korzystna.
Nie zgodzę się. Na Antoniniego już za późno, aczkolwiek jako boczny obrońca rezerwowy i na ligę wystarcza w zupełności, przy okazji pewnie z 6-7 lat będzie w stanie łatać dziury na obu bokach obrony. I to jest świetne, bo takich piłkarzy mamy naprawdę bardzo mało, na dodatek to wychowanek.mam nadzieje że rośnie nam bardzo dobry boczny obrońca
Jednak na boki obrony nadal potrzebujemy dwóch piłkarzy - prawego i lewego obrońcy z prawdziwego zdarzenia. Patrząc na Antoniniego przypominają mi się czyjeś słowa na temat Abbiatiego - to dobry piłkarz, ale nie widzę go w składzie zespołu wygrywającego LM. Taki jest niestety Luca - będzie dobry w razie kartek w lidze, czy w obecnej sytuacji, zrobił gigantyczny postęp (względem zeszłego sezonu), widać było, że miałem rację dopraszając się o minuty dlań w zeszłym sezonie, gdy Carlo prowadził swoją skostniałą politykę personalną (zamiast niego grywał Favalli! A Carlo mimo to niektórzy bronili



