Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8192
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Wilmore » 12 sty 2010, 0:00

Pirlo.I tak było w meczu z Realem
Absolutnie nie mogę się zgodzić. Pirlo w meczu z Realem popisał się tylko strzałem z dystansu - chyba wszyscy pozapominali już, w jakich kuriozalnych okolicznościach wygraliśmy, kto miał więcej strzałów na bramkę, strzałów w ogóle... Słowem - mieliśmy sporo szczęścia. Pirlo natomiast w Hiszpanii zagrał 50-60 minut bardzo słabe, po czym huknął i... Zaczął grać średnio na jeża. Zdecydowanie w tym sezonie jeszcze sporo mu brakuje do optimum, choć miewa coraz częściej przebłyski. Zdecydowanie wyżej cenię sobie prawdziwą metamorfozę Seedorfa, chyba wszyscy pamiętają, jak się wypowiadałem o nim w zeszłym sezonie, a tu proszę, odrodził się. I naprawdę bardzo wiele nam daje z przodu, choć mimo wszystko bywa niedoceniany przez kibiców patrzących nań przez pryzmat lat, nie formy (vide jeden z tutejszych użytkowników).
Co do Pirlo jednak będę powściągliwy. W skali szkolnej jego formę w tym sezonie ocenię góra na 3+ - dużo wyżej cenię sobie Ambrosiniego, zwłaszcza z ostatnich dwóch spotkań.
Trochę zawodzi mnie Abate.
Na moje oko to wina braku Pato. Póki grał Pato, to Abate biegał do przodu - o ile grali razem - dużo częściej. Teraz najwyraźniej obawia się o kondycję Beckhama i nie zapuszcza się do przodu tak często, a szkoda, bo gdyby Anglik miał wczoraj więcej jego wsparcia, to okazji z gry byłoby na pewno więcej, niż jedna (czy pół). Widać było wczoraj po grze młodego Włocha, że jest bardzo niepewny dyspozycji w obronie Anglika i zaczął zapuszczać się do przodu dopiero wtedy, gdy wynik był pewny.
To samo było z Genoą. Natomiast przy Pato różnica w grze Abate jest znacząca i korzystna.
mam nadzieje że rośnie nam bardzo dobry boczny obrońca
Nie zgodzę się. Na Antoniniego już za późno, aczkolwiek jako boczny obrońca rezerwowy i na ligę wystarcza w zupełności, przy okazji pewnie z 6-7 lat będzie w stanie łatać dziury na obu bokach obrony. I to jest świetne, bo takich piłkarzy mamy naprawdę bardzo mało, na dodatek to wychowanek.
Jednak na boki obrony nadal potrzebujemy dwóch piłkarzy - prawego i lewego obrońcy z prawdziwego zdarzenia. Patrząc na Antoniniego przypominają mi się czyjeś słowa na temat Abbiatiego - to dobry piłkarz, ale nie widzę go w składzie zespołu wygrywającego LM. Taki jest niestety Luca - będzie dobry w razie kartek w lidze, czy w obecnej sytuacji, zrobił gigantyczny postęp (względem zeszłego sezonu), widać było, że miałem rację dopraszając się o minuty dlań w zeszłym sezonie, gdy Carlo prowadził swoją skostniałą politykę personalną (zamiast niego grywał Favalli! A Carlo mimo to niektórzy bronili :roll: ), ale to nie jest piłkarz, z którym możemy spokojnie wychodzić na boisku z takim ManU. Wręcz przeciwnie. Już wczoraj, w meczu z tak dysponowanym Juventusem (choć z tym klubem łączyły ich tylko koszulki) popełniał błędy (za wolno się cofał, miał jedną okazję z przodu, w której zrezygnował z walki o piłkę) i to rażące błędy. Więc w zespole na miarę Milanu dla Antoniniego miejsca w pierwszym składzie nie widzę. Jako rezerwowy jednak będzie znakomitą alternatywą.

Wróć do „Włochy”