Przyznam się, że o sprawie dowiedziałem się dopiero dzisiaj i nie znam szczegółów zbytnio, ale postawa Realu jest naprawdę fatalna:
Real pokazuje, że traci swoją tożsamość jako klub piłkarski stając się po prostu maszynką do robienia pieniędzy...Te 10 mln euro od hojnego prezesa z Madrytu mają być dowodem, że Real szanuje klub, z którego od zawsze czerpał piłkarzy (Gento, Pachín, Marquitos, Santillana, ostatnio Garay). Czy Perez nie znajdzie 2 mln, by udowodnić, że szanuje nie tylko cudzych wychowanków?


