Byłem w Lubinie i mi pozostał po nim obraz kolesia, który nie wiedział co zrobić z piłką.Jarzinho pisze:Handzić w SPP wygladał nieźle
No chociaż by po treningach, rozgrzewce przed meczami. Nie podoba mi się jego styl poruszania, się, koordynacja. Przypomina wielkoluda bez głowy. Po prostu jakoś mi nie podchodził, choć nastawiałem się optymistycznie. Natomiast obaj trenerzy nie widzieli go w składzie i oni wiedzą najlepiej jaka jest jego forma. Obaj postawili na nim krzyżyk. Do tego w meczach ME grał bardzo słabo.Jarzinho pisze:na tej podstawie go oceniłes, bo po czym innym
No cóż jako element 11-stki nie potrafił zapanować w środku boiska. Został zdjęty i jak się okazało Lech zaczął grać lepiej. To się liczy. Po za tym trener MUSIAŁ zareagować. By kogoś włożyć, ktos musi zejsc. Zszedł jeden DM i wszedł napastnik.Jarzinho pisze:Jaka w tym była wina Golika. Zadna
Obaj byli w Lechu spory czas i w sparingach, Golik w tym sezonie grał ok 120 minut i w sumie nic nie pokazał a do tego mamy mecze w ME itd. Przecież o przydatności zawodnika nie decyduje tylko mecz ale przede wszystkim treningi, bo aby wyjść w pierwszej 11-stce trzeba się pokazać.
Ja rozumiem, że Handzić był dobry w FM (bo sam grałem



