Dwa nazwiska: Toni i Borriello. Byli nieznacznie młodsi od Antoniniego, niektórzy na nich już położyli kreskę, a nagle eksplodowali formą i stali się znakomitymi piłkarzami.
Nie sposób teraz przesądzać przyszłości Antoniniego, kto wie, czy to nie jego chwilowa forma, ale nie sposób tego udowodnić i wyrokować, że za pół roku będzie znów grał fatalnie.



