Rozczarowała mnie Ghana. Rozumiem, że brakowało kilku piłkarzy, ale mimo wszystko kiedy się gra z przewagą jednego piłkarza przez taki okres gry, to się bierze do roboty, a oni niemal cały mecz grali na stojąco i jeszcze dali sobie wbić drugą bramkę. Będą niezłe jaja jak Ghana nie wyjdzie z grupy, bo teraz musi wygrać ostatni mecz, a piłkarze Burkiny Faso już pokazali, że potrafią wyrwać remis faworyzowanemu rywalowi.
P.S. Zachowanie Eboue kompletnie nie rozumiem. Bardzo nieodpowiedzialne.
P.S.2 Duetowi Borek - Strejlau mówię zdecydowane NIE!


