On się nie musi bawić w kurtuazję, ja to mogę uprościć. Przecież mógł powiedzieć, że nie dziwi go słaba gra Melo, mógł powiedzieć, że Melo nie jest aż tak dobrym zawodnikiem jak oczekiwanie skierowane w jego kierunku. Nie zrobił tego. Nie chodzi mi o to by Corvino nazywał zawodników od frajerów i dobrze o tym wiesz.Tak, na pewno zyskałby wiele szacunku u ludzi ze światka, gdyby tak nazywał piłkarzy. Nawet, jeśli to są naprawdę gracze na poziomie Melo.
A jeśli chodzi o to jak Melo przerywa grę, to tu znów wszystko rozchodzi się o ustawienie. Jak Melo ma raz za razem wychodzić z piłką do przodu i ma ją wyprowadzać, to nie może być za plecami akcji i ją asekurować. Po prostu kolejny raz objawia się inna rola na boisku. Dalej się nie rozwodzę nad tematem, bo nie masz nic nowego do powiedzenia a ja 11 raz pisać tego samego nie planuje.


