Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26616
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6610

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Boromir » 16 sty 2010, 10:18

Czyli, że Real powinien płacić De la Redowi jeszcze po milionie przez kilka lat wiedząc, że ten nigdy już nie wróci do gry? Dziwnie postrzegasz pojęcie klasy klubu. Czy jak piłkarz kończy karierę przed końcem kontraktu, to kluby płacą mu jeszcze pieniądze? Zobowiązania kończą się dwustronnie. Zawodnik przestaje być czynnym piłkarzem, przestaje trenować i grać zawodowo, a klub przestaje mu płacić za to pieniądze i nie rozumiem dlaczego w tym wypadku miałoby być inaczej.
Z tego co wiem, do De la Red sam chce jeszcze grać - więc rozwiązać z nim kontrakt za porozumieniem stron, myślę, że dla niego byłoby to lepsze niż jakaś tam renta inwalidzka na którą chce go Real zesłać. Jego sprawa, jego życie, jak udowodni, że może grać to niech gra w takim Getafe. Cała sytuacja jest o tyle dziwna, że Real strasznie chce obniżyć pensję Rubena, a płaci 10 mln za grajka którego w czerwcu miałby za darmo, a płaci ot tak, z przyzwoitości. A przyzwoicie nie potrafi zachować się w stosunku do własnego wychowanka.
Real nie odwróci się całkiem od Rubena. De la Red już jakiś czas temu zaczął robić papiery trenerskie, a więc dobrze zdawał sobie sprawę z tego, że taka sytuacja, iż nie wróci już na boisko może wystąpić. Nigdy nie wiadomo, czy kiedyś nie zajmie miejsca w zarządzie, albo nie zostanie trenerem drużyn młodzieżowych (a może i wyżej).
O tym nie wiedziałem, do czego zresztą się przyznałem pisząc że nie znam sprawy zbyt dobrze. Real postąpił by ok jeśli zatrudnił by go w sektorze młodzieżowym, pokazał wsparcie. A tak robią z niego inwalidę byleby mniej płacić...

Wróć do „Hiszpania”