Oglądałem tylko pierwszą połowę i trzeba powiedzieć, że Everton zagrał całkiem dobrze, a podobno w drugiej połowie dalej atakowaliśmy i to my prowadziliśmy grę. Mam nadzieję, że to jest punkt zwrotny w tym sezonie i od tego momentu Everton zacznie grać tak jak nas do tego przyzwyczaił w przeciągu kilku ostatnich sezonach. Bardzo pozytywnie na naszą grę wpłynęła powrót Distina, który pokazał się z całkiem dobrej strony w obronie, która jest najsłabszą formacją w ekipie Moyesa. Myślę, że spory wpływ na ostatnie wyniki ma też comeback naszego kapitana - Philla Nevilla. A będzie niemal fantastycznie jak wróci Jags z Artetą i modlę się o to, żeby obaj byli w niezłej formie.
Karny wydaje mi się, że słuszny, bo takie ewidentne ciągnięcie za koszulkę zasługuje na to by arbiter skorzystał z gwizdka, zwłaszcza że Saha w ogóle nie był zainteresowany przepychaniem się tylko próbował do końca biec na bramkę rywala. No, ale ja w takich sprawach, z oczywistych względów, chyba nigdy nie zostaje do końca obiektywny więc ciężko, żeby ktoś miał sugerować się moją opinią na ten temat.
W każdym bądź razie w tym meczu było wiele pozytywów i dzięki niemu zostałem napełniony sporą dawką optymizmu na następny tydzień. Szkoda tylko, że w tym spotkaniu nie zagrał Lescott.



