Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Murek
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 21
Rejestracja: 27 gru 2009, 21:29
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Murek » 17 sty 2010, 11:06

stary rupieć pisze:Gdzie sie podział duch drużyny za 300 baniek, która zmiażdzyła Mariolę? Dziękuję za wspaniały wieczór :]
Drużyna zwyczajnie była nieskuteczna, a przy dobrze broniącym Athleticu, nie było okazji do dobrego rozegrania piłki. Duch drużyny ciągle jest, niestety takie osoby jak Ty zawsze się znajdą i będą próbowali wtrącić swój bezsensowny komentarz, zamiast napisać coś rozsądnego, poddać ocenie grę poszczególnych formacji bądź piłkarzy.
Wracając do spotkania, wydaje mi się, że Kaka nie powinien grać całego spotkania, lepszym wyjściem byłby Guti. Przez te kilka minut, które spędził na boisku pokazał więcej ciekawych zagrań niż Kaka. Irytujący pomału zaczyna być fakt, że z każdą próbą dryblingu Kaka traci piłkę. Zdecydowanie bez formy jest Brazylijczyk, ostatnio również przechodzi "obok" spotkania, a wczoraj pokazał może 2 dobre zagrania plus dwa groźne strzały pod koniec spotkania, do tego zmarnowana wyśmienita okazja do strzelenia gola (strzał z 7 metrów ponad bramką). Ronaldo usiłował coś zdziałać, jednak też nie mógł znaleźć sposobu na dobrze grających Basków, kilka kombinacyjnych akcji z Benzemą, który oprócz kilku ciekawych podań zbyt wiele w ataku nie zaoferował, chociaż strzał w słupek po którym mogła być bramka pokazał, że momentami Benzema potrafi zaskoczyć. Ogólnie dużo niedokładnych podań, niecelnych zagrań, które były kierowane do... nikogo.

Wróć do „Hiszpania”