Jarzinho pisze: Eto'o marnował na potege, ale walczył wiecej niz Ibra, wazne bramki takze strzelał bardzo czesto. Wg. mnie z Eto'o Barca miał wieksza ilość sytuacji, moze dlatego, ze Czarna Perła nie brała sie za rozgrywanie, tylko czekał na okazje i zawsze ktoś był w polu karnym.
Do Ibry wiekszy pretensji narazie być nie może, bo na ocene przyjdzie pora po zakonczeniu sezonu.
Właśnie tu jest największy problem Ibry, i można powiedzieć, że całego zespołu Barcelony. Zlatan niepotrzebnie bierze się za rozgrywanie piłki, schodzenie do boków, cofanie się po piłkę. Barcelonie moim zdaniem brakuje właśnie takiego typowego snajpera, który byłby w stanie być niewidocznym cały mecz, ale w decydującym momencie dostawić nogę lub po prostu wepchnąć tą piłkę do bramki. Zaraz po transferze Ibry spotkałem się z opiniami, że Barcelonie przybył jeszcze jeden zawodnik do klepki i niestety po połowie sezonu trzeba się z tym zgodzić. Szwed moim zdaniem trochę nie pasuje do koncepcji Blaugrany, owszem, początek miał imponujący, ale teraz zawodzi na całej linii. Ma jeszcze czas, żeby udowodnić, że pieniądze na niego wydane były trafioną inwestycją.



