A dla mnie oprócz Dinho, takim cichym bohaterem meczu był Antonini, kolejne mecze w pierwszej jedenastce działają na jego dyspozycję naprawdę świetnie. Dziś kapitalnie z tyłu, często wyprzedzał rywali, no i non stop podłączał się do przodu, obiegając Ronaldinho, kilka dobrych dryblingów i wrzutek, jestem naprawdę pod wrażeniem jego gry w ostatnich meczach.
Dwa słowa o Didzie - prawie bezrobotny, ale te 3 interwencje w czasie jednej akcji pod koniec meczu były świetne, zwłaszcza pierwsza - miód.



