Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18570
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 17 sty 2010, 21:30

Te same osoby, które potępiają Ronaldo, który na dobrą sprawę nic takiego nie zrobił (a naprawdę mógł, bo kibice na San Mames, gdy przyjeżdża Real potrafią zachowywać się jak bydło, a gracze Bilbao dosyć solidnie opóźniali grę i nie odstawiali nogi) nie pisały ani słowem o karygodnym frustrackim faulu Henry'ego w 93 minucie rewanżowego spotkania z Sevillą, za który nie wiedzieć czemu dostał tylko żółtko. Wtedy obyło się bez echa. Tymczasem teraz oczernia się Ronaldo za to, że zamarkował rzucenie piłką i zdenerwował się, gdy rzuciło się na niego trzech kolesi (celem opóźnienia gry). Bez jaj.

Ramos został w sytuacji przed golem, ale wtedy obrońcy nawet nie ustawiali pułapki offsidowej. Wszyscy wyskoczyli do przodu, by próbować blokować strzał, a nie złapać na spalonym Toquero. Poza tym wtedy gol nie padł, a dużo większą winę za gola ponosi Lass, który podał piłkę do Llorente i ten ktoś, kto nie wiedzieć czemu Hiszpana nie przykrył - Ramos krył innego zawodnika.

Wróć do „Hiszpania”