Nigdy nie rozumiałem tych rozmów na temat następcy Fergiego. W zawodzie trenera wszystko może się zmienić w kilka miesięcy - z dobrze rokującego manago możesz stać się nieudacznikiem. I tak np. było w przypadku Keane'a, którego jeszcze 2 lata temu wielu widziało na OT, a teraz pewnie mało kto by chciał, żeby przejął rezerwy z rąk Ole.
Na dzień dzisiejszy widziałbym Blanca, albo Bruce'a, ale naprawdę nie ma to najmniejszego znaczenia, bo nie wiadomo kiedy Szkot odejdzie na emeryturę.


