Duzo bedzie zalezało od prezesa, ktory zostanie wybrany. To dla mnie jest jedyny problem jaki moze być w przypadku pozostania Pepa. Juz kiedyś pisałem, ze być mzoe z jednym czy z kilkoma nie wyobraza sobie współpracy i bedzie czekał na rozstrzygniecie wyborow. Orłowski coś wspominał, że Pep poprze jednego z kandydatow, podobno Sandro.
Tak naprawde wszystko zalezy od Pepa, bo jesli ten sezon bedzie udany, to nowy prezes mu bedzie musiał dac wszystko czego chce. Tu nie mówie o zarobkach, bo to raczej najmniejszy problem.



