Ronaldo wkurwiał sie bo nie wychodził mu mecz (trzeci z rzedu), nie z powodu bydła z Bilbao.
W sytuacji z markowaniem rzutu piłka zachował sie zle i tyle, tak nie powinien zachowywać sie zaden zwodnik Realu czy to za 3 mln czy za 100 koniec kropka.
Ramos rzeczywiscie fatalnie trzyma linię (choc w tym sezonie akurat wiejszych bledów nie pamietam),ale nie był winny utracie bramki z powodów , o których pisał Realfan.
Do bordowo-granatowych moralizatorów: zajmijcie sie łaskawie sprzataniem własnego podwórka (zamachniecie sie Alvesa na liniowego podczas ostatniego GD, skok na nogi piłkarza Villarealu przez Ibre w koncówce), jak uprzatniecie bedziecie mogli przychodzic do innych i krytykować, prosta zasada sformułowana już w Biblii (pamietajcie, biskup Barcelony czuwa



