Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Wilmore » 18 sty 2010, 12:09

Ja wiem, że Inter nie jest w najwyższej formie, zgadzam się z tym. Ale na mecze z nami wyciągną z siebie 150%, a my wcale nie jesteśmy tak niesamowicie groźni, jak wszyscy uważają.
Owszem, uważam, że mamy realne szanse na zwycięstwo, ale i Inter nie jest bez szans, rok temu w derbach też mieliśmy wygrać, ale Adriano dał popis umiejętności gry w siatkówkę. Inter to jednak Inter, oni mają moim zdaniem wyższą klasę sportową, niż Juventus wygrywający tylko dzięki karnym. A Mourinho to znakomity taktyk.
Mam wrażenie, że niektórzy fani popadają ze skrajności w skrajność - od kiedy skandale w meczach Interu się skończyły na taką skalę, jak niegdyś, to teraz już wszyscy widzą nas na szczycie. Powoli, ani my nie jesteśmy tak wielcy, ani oni nie są tak mali. Dochodzi dodatkowo specyfika meczu. Nadal uważam, że to Inter jest faworytem do mistrzostwa i tytuł dla nas będzie zaskoczeniem - choć nie tak dużym teraz, jak przed sezonem.
Więcej będzie można powiedzieć w niedzielny wieczór, choć i zwycięstwo nie będzie oznaczać nic więcej, niż trzy punkty. Musimy pamiętać o tym, że choć w poprzednich sezonach Inter w olbrzymiej mierze tytuły zdobywał dzięki sędziom, to w tym sezonie coraz więcej punktów zdobywają charakterem i walką, tego im nie odbierze jedno czy drugie nasze zwycięstwo.
Mamy szansę na wiktorię za tydzień, czymś pięknym byłoby przerwanie passy Mourinho w meczach u siebie w takim spotkaniu, ale powoli, spokojnie, nic nie jest przesądzone, Inter to nadal Inter, o zwycięstwo będzie niezwykle trudno.

Najważniejsze, co teraz musi osiągnąć Milan, to spokój. Nie można widzieć w tych zwycięstwach więcej, niż w rzeczywistości, trzeba patrzeć realnie na to, jak wygląda sytuacja - boki obrony mamy słabiutkie, właściwie nie mamy od dwóch-trzech meczów prawego skrzydła, Antonini mimo wszystko przed Pandevem/Balotellim wygląda nienajlepiej, żeby nie rzecz, że słabo. Borriello jest szklany, martwiły mnie wczorajsze lekkie urazy Pirlo i Borriello, ciągle nie w pełni sił jest trójka solidnych piłkarzy pierwszego składu - Pato, Zambrotta i Seedorf.
To nie jest tak, że tylko Inter ma problemy, a my ich pokonamy bez stresu jak Juventus.

Wróć do „Włochy”