W finale LM 1999 też grali dopóki wynik się nie zgadzał?Mazur odnośnie tych minut w PL to 100 % racji, myślałem, że tylko ja to zauważyłem, ale tam to się gra dopóki United, albo Chelsea nie strzelą na 2:1 w 99 minucie.Taki mam obraz ligi angielskiej.
Pewnie Mazurowi chodzi o spotkanie z City, w którym to sedzia doliczył 4 minuty, w doliczonym czasie padł gol i była zmiana, dokładnie w BBC wyliczonym, że zajeło to 1 minute i 27 sekund, a Owen swoją bramkę zdobył w 95 minucie i 26 sekundzie, więc o co panowie kaman? Boli, że niektórzy potrafią grać do ostatniego wysiłku? Fergie time



