Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

tylerdurden
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 860
Rejestracja: 08 gru 2009, 10:00
Reputacja: 88

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: tylerdurden » 19 sty 2010, 16:57

Napisałeś "wyjateK" w stosunku do mojego komenta odnosnie Ronaldo, a nie Ramosa, czy nawet Twoje wlasne słowa trzeba Ci tłumaczyć???
Nie moja wina, że Ramos jest najwieksza pizda jesli chodzi o trzymanie lini, nie potraficie tego przyznać wasza sprawa
Minąłeś sie po raz kolejny z rzeczywistoscią, albo kieruj konkretne zarzuty do konkretnych osób, bo raczej nikt nie wie czy
nie potraficie
jest skierowane do kolegów z podwórka, czy do konkretnych userów na tym forum, i jak kierujesz juz do konkretnych osób to posłuż sie cytatami lub przypomnij kontekst, bo ja równie dobrze moge napisać że kibic Barcelony to pijak, a kazdy pijak to złodziej
Zreszta to typowa "argumentacja" kiedy ktos w dyskusji z inna osobą odnosi sie nie do jej posta i konkretnych argumentów tylko pisze per Wy, "argumentacja" a'la ostatni post Mazura to drugi najczesciej spotykany przykład braku prawdziwych argumentów.

Oczywiscie lekka reka ominałeś to co napisałem o meczach Ramosa przeciw Dinho, bo nie pasuje do teorii, i nawet Mazur majacy problem z Realem wspomniał tylko Pato (zgodnie z rzeczywistością zresztą tylko szkoda że bez odniesienia do Ramosa :lol: )

Co do sytuacji w meczu z Athletic to chyba winny bramki był ktos kto zapomniał o Llorente, po DRUGIM roznym od sytuacji kiedy Toquero trafił w słupek, na takiej samej zasadzie mozesz winic kazdego na boisku.

Wróć do „Hiszpania”