Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 20 sty 2010, 22:21

Gary zachował się pewnie jak każdy kibic United widząc tą żenującą szopkę jaką odstawił Teveza (zresztą podobnie było jak strzelał przeciwko City w tamtym sezonie - też mówiłem że to żenada). Czy przystoi takie zachowanie kapitanowi ? Nie. Ale mnie to osobiście nie obchodzi, bo chyba doskonale wiadomo co dla Gary'ego znaczy United :twisted: Nie mogę go krytykować, że gardzi kmiotkiem grającym dla City 8)

Wróć do „Anglia”