Przede wszystkim nie zawiódł Benitez, bo skład i taktyka były dobrane praktycznie idealnie. Do tego udane zmiany.
Nie zawiedli także wykonawcy, przede wszystkim: Reina (fenomenalny bramkarz, co tu dużo gadać), Kyrgiakos (nie wierzę, że to piszę, ale Grek gra po raz kolejny bardzo dobrze, przy odrobinie szczęścia mógł strzelić 2 bramki), Carragher (nieustępliwy i bezbłędny, opaska bardzo go zmobilizowała), Riera (nareszcie zagrał od pierwszych minut i pokazał się naprawdę z bardzo dobrej strony; świetnie wrzucał, groźnie strzelał), Aquilani (nareszcie dobry występ Włocha; dużo bardzo dobrych piłek i do tego asysta), a także Kuyt (za 2 bramki, chociaż spokojnie mógł strzelić 4). Taki Liverpool chcę oglądać.
Przynajmniej cztery, o ile mnie pamięć nie myli (Riera z AV - bezpośrednia asysta, Dossena z United - bezpośrednia, wczoraj ze Spurs - można powiedzieć, że pół asysty i bramka Torresa z Boltonem/Fulham w sezonie 07/08 - również bezpośrednia asysta).smudge_90 pisze:Ileż to już bramek Liverpool strzelił w taki sposób?
Problem w tym, że gramy jednym napastnikiem. Zigic mógłby być co najwyżej rezerwowym, ewentualnie grałby teraz, jako że Torres wraca do gry za 6 tygodni.Asteniu pisze:Atak Torres - Zigic może być atakiem marzeń i nie chodzi tylko o to że Zigic może wiele bramek zdobył, a raczej może mnóstwo asyst zaliczyć u Torres'a zgrywając mu piłki.



