Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 22 sty 2010, 0:18

Mocne słowa Argentyńczyka, ale obaj panowie swoja postawą podczas meczu pokazali, że są siebie godni.
Tevez nie jest godzien, żeby stać w jednym szeregu z Nevillem, legendą Manchesteru United i angielskiej piłki, zawodnikiem który zawsze był oddany jednemu klubowi i zapewne zawsze tak będzie. Trudno znaleźć drugiego tak lojalnego piłkarza. Ktoś kiedyś napisał to i ja się w pełni z tym zgadzam - Neville to po prostu jeden z nas, zagorzałych fanów United, który spełnił swoje marzenia i gra dla United. Gdyby nie to, to i tak co tydzień oglądałby United w akcji 8)

Carlozzz ma problemy emocjonalne. On chce myśleć, że wszyscy go ubóstwiają :lol:

Wróć do „Anglia”