O jejku, jejku. Pokazał faka, niedobry Gaz, niedobry...Nie mniej jednak zachowania Garego wytłumaczyć się nie da. Pal diabli już to, że było ono niesportowe. Co mnie smuci to fakt, że Neville zachował się poniżej pewnego poziomu kultury osobistej.
Na boisku padają jeszcze ostrzejsze słowa, więc robienie z międzynarodowego "gestu pokoju" sensacji jest przesadą. Szczególnie jeśli byłą to reakcja na żałosne gesty argentyńczyka.
Podejrzewam, że Gary nie zamienił więcej niż kilka zdań z Tevezem podczas jego przygody z United (bariera językowa), więc nie podejrzewam, żeby kiedykolwiek byli przyjaciółmi. Pewnie dużo bliżej Nev był ze Schmeichelem, a i tak nie miał oporów, żeby okazać mu brak szacunku. Bo przejście do City dla Garyego to jeden z największych grzechówPrzecież z Tevezem przez dwa lata byli przyjaciółmi, więc nawet odejście do lokalnego rywala nie powinna spowodować utraty szacunku to Argentyńczyka jako człowieka.
Tzn jak to nie miał dużego wyboru gdzie chce grać ?Tym bardziej, że Tevez dużego wyboru gdzie chce grać nie miał.


