Niech się wypowie sam piłkarz.Carlitos chciał zostać w Anglii ze względu na rodzinę oraz dlatego, że świetnie się tu czuje, co zresztą widać bo pasuje do ligi jak mało który piłkarz.
As a kid I would never have imagined I would live in England for four years. I am very happy and contented that my daughter is growing up in a country as developed as this one. But the truth is that it's very, very hard for me to live here, so far away from my loved ones. I'm not exactly an example of how to learn English; I just can't get it into my head. I'm learning hardly anything, truth be told. I don't go out much, I spend most of my time at home.
Przecież to jakaś kpina. Jeśli zależałoby by mu na fanach (ponoć dlatego nie chciał iść do LFC), to by nie poszedł i do City. Pewnie chodziło o kasę(LFC nie mieli na niego środków, więc walił takie ściemy) oraz o fakt, że z City dogadał się już wcześniej.Wybór między Niebieskimi. Ja mimo wszystko cieszę się, że odszedł właśnie do City, a nie Chelsea, bo widok Teveza strzelającego bramki dla CFC byłby bardziej nieznośny niż oglądanie go walczącego o pierwszą czwórkę.
Zresztą nie chce mi się już gadać o Tevezie. Jutro gramy kolejny ligowy mecz i mam nadzieję, że za 30h będzie już tylko zachwycali się występami Rooneya, Rio, Berby i reszty


