Dziś jest postrzegany jako talent, który do końca nie wybuchnął, a co chwile na zassadzie wypożyczeń zmienia kluby, z powodu słabej gry, czy konfliktu. Gdyby został w CSKA - dziś bylby postrzegany jako talent czystej wody. Jednak chcąc zostać gwiazdą światowego formatu, trzeba zmienić ligę, więc to chyba nieuniknione w futbolu, że obiecujący się piłkarze z lig gorszych prawie zawsze będą szli do lig lepszych. Mówię "prawie", bo warto podać przykład Di Marii, który woli grać w Benfice i pomóc "Orłom" w zdobyciu trofeum niż iść do Manchesteru City i ryzykować - albo mu się uda - albo nie. Szanuję tego piłkarza, bo nie leci on na kasę, a liczy się dla niego rozwój. Czas dla niego jeszcze nadejdzie. Z Jo powinno byc podobnie. Myślę, że powinien był zostać w CSKA jakieś 2 sezony jeszcze, i udowodnić swój talent będąc na szczycie listy strzelców. Wtedy dostałby odpowiedź na pytanie, czy ma czego szukać w Premiership, czy też nie.



