Podałem nazwiska tych dwóch, bo ktoś opisywał Zigica jako takiego, który miałby wygrywać Torresowi pojedynki główkowe. Choć nie wiem, czy akurat takiego partnera w ataku Torres najbardziej by potrzebował. Carew byłby pewnie droższy i trudniejszy do wyciągnięcia z Villa Park, a po drugie Heskey spędził w Liverpoolu 4 bardzo dobre lata w swojej karierze.
Chamakh to tak jak napisałeś bliższy charakterystyką Torresowi. A swoją drogą to na niego chyba z tego co pamiętam Wenger już od dawna ostrzy zęby.



