Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 23 sty 2010, 22:52

Wiecie, że to nawet się robi zabawne?
Już chyba wszyscy podchodzą do kolejnych porażek beznamiętnie. Nie ma naprawdę czegokolwiek co mogło by zwiastować poprawę. Frajerstw w obronie sięga zenitu (obrona nie wyciągnęła wniosków z sytuacji gdzie Buffon musiał ratować punkt faulem przed polem karnym), w ataku postęp jest o tyle taki, ze trafiliśmy z gry, bo w ostatnich kilku meczach nie było nawet strzału w światło bramki z akcji (dziś były 2 :D )
Wrócił Sissoko, ale ustawiony został na pozycji Melo i zagrał tak jak Brazylijczyk. Widać Ciro "jestem jak Rocky" Ferrara nie wyciąga wniosków.
Mam nadzieję, że uda nam się wyprszedzić w tabeli Napoli koniec końcem, bo Roma to za wielka potęga jak na koncept Secco i Blanca tak pięknie realizowany przez Ferrarę.

Wróć do „Włochy”