Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Jarzinho » 23 sty 2010, 23:20

Dobry mecz mimo wszystko, pierwsza runda zakonczona pozytywnie, oby tak samo bylo za kolejne 19 kolejek. Zaskoczyla mnie obecność Keity, spodziewałem sie mimo wszystko kogoś innego, ale było dobrze. Ten fakt chyba jasno daje do zrozumienia, że Rafa, czy Chygrynski moga sobie juz w tym sezonie czasami nie pograć. Dzisiaj nie bylo Sergio i Toure, a Milito dostaje kolejne minuty i wyglada nadal pewniej niz Dima, ktory dzisiaj takze dwa takie podania dał, że Puyol musia za niego zapierdalac. Sami sa sobie zawinili, mieli Cdr i tam okno wystawowe dla nich, żeby sie pokazac a spartolili totalnie.
Mecz podobny do kilku ostatnich, nic wielkiego, ale to nalda wystarcza. Dobrze wyglada gra Iniesty coraz lepiej wg. mnie wchodzi w kluczowe momenty sezonu Xavi, Alves i Abidal takze pewnie, podobnie Carles. Henry sie stara, ale i to nie jest ten Henry, ktory swietnie grał w poprzednim sezonie do kontuzji w GD i brakuje mu zdecydowanie szczescie, moze gdyby cos wpadlo to by juz było zdecydowanie z górki. Zlatan przez kilka spokań praktycznie się błaka po murawie. Eto'o nie lubił schodzić na skrzydła, Szwed notorycznie to robi i to doprowadza mnie do irytacji, ile mozna. Czasem wypadało by go przywiacac do srodka pola karnego, bo tam powinien byc najczesciej.

Keita dostał dzisiaj żółtko czy nie. :?:

Wróć do „Hiszpania”