Słaby mecz, ale nie ma się co dziwić. Debiutujący Jay niewidoczny, choć biega sporo, to mało co mu wychodzi. Coquelin - nie mozna w sumie mieć do niego większych pretensji, gra 2 mecz i to w dodatku nie na swojej pozycji. Sol przyzwoicie, jak na niego - zagrał 1 w tym sezonie. Sylwek kaleczy jak zawsze. Fabian się pomylił przy bramce. Jak trzeba to siedzi na linii, a jak nie ma, to wyłazi poza pole karne.
Theo zmarnował znakomitą okazję, gdy wystarczyło podać do środka. NIby też nie ma chłopak łatwo z tymi kontuzjami, ale mógłby częsciej urywać się obrońcom.



