Walcott dopiero co wrócił do gry, a Arszawin do miesiąca gra zupełny piach, więc przykład tych dwóch piłkarzy nietrafiony. Swoje zrobiło też boisko, bo na takim klepisku znacznie łatwiej było grać fizycznie grającemu Stoke niż Arsenalowi, który lubi pograć piłką.MGiggs pisze:zakladam ze meczu nie widziales, Arsenal grał pyte do przodu majac w pomocy Fabregasa Denilsona i Walcota z boku, w 2 polowie wszedl Arshavin i Eduardo i nie wiele to dalo
Nie zmienia to jednak faktu - zagraliśmy bardzo słabe zawody. Wszyscy razem i każdy z osobna.



