Nie musisz mi tłumaczyć, że za parę lat z Verdiego może być kupa, a nie piłkarz. Nie ucz ojca dzieci robić.
Ja nie spodziewam się po Milanie w tym roku tytułu w primaverze, przecież ten zespół w zeszłym roku był słabiutki. Zrobili postęp? Fajnie. Teraz niech awansują do 8 najlepszych ekip w tych rozgrywkach, to się będę cieszył. Zresztą, wyniki primavery są dla mnie kwestią drugorzędną - dalece bardziej istotne jest to, że De Vito czy Verdi wchodząc w pucharze Włoch nie boją się rywali. Istotniejsze jest to, że De Vito będąc nastolatkiem na lewej obronie taktycznie jest znakomicie przygotowany, choć umiejętności nie te (jeszcze
Tak zostałem nauczony i tak sam nauczam - zespoły młodzieżowe mają przygotowywać piłkarzy pod pierwszą drużynę. Nie liczy się dla mnie wynik, to dodatek, trenerzy młodzieżowi zazwyczaj są do niczego w futbolu dorosłym, gdzie trzeba panować nad innymi czynnikami. W tej primaverze ci zawodnicy mają zrobić postęp i przygotować się taktycznie do gry w pierwszym składzie. Jeśli tak będzie - to będę zadowolony.
Problemem primavery dla mnie w poprzednich latach był chaos w szkoleniu - stąd nie było piłkarzy utalentowanych w pierwszej drużynie. Wyniki w tym sezonie to dla mnie przyjemny dodatek, nigdy rozgrywkami primavery się nie ekscytowałem ponad dostępne materiały szkoleniowe. I pewnie nadal bym się nie ekscytował, gdyby nie to, że nareszcie są poważnie traktowane transfery do primavery i nadzieja na to, że nie dziś i nie jutro, ale pojutrze taki Verdi może być zastępcą dla Ronaldinho.
Ciekaw jestem w związku z primaverą kadry na środowy mecz z Udinese, czy Leonardo pójdzie za ciosem i da szansę młodym, czy może postawi na dojrzalszych piłkarzy. Nie zdziwiłbym się, gdyby ten puchar traktował na poważnie jako jedyne w naszym zasięgu trofeum w tym sezonie.
Skład na Udinese też będzie ostateczną odpowiedzą na przyszłość Huntelaara - jeśli Holender miałby odejść w tym okienku jeszcze, o czym jest bardzo głośno, to nie spodziewam się jego występu.
Ależ mamy mocnych rywali na Viareggio Cup:
Leme FC, Esperia Viareggio, Club Guarani.
Liczyłem po cichu na Legię.
Chyba najsłabsza grupa w całych rozgrywkach, może obok grupy Empoli.



