Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post autor: Duch » 28 sty 2010, 8:02

Podobał mi się ten wczorajszy mecz. Szybkie tempo, dużo walki i tylko szkoda, że The Villas ratowały słupek i poprzeczka :roll: Pierwsze 30 minut w naszym wykonaniu bardzo słabe. Momentami zastanawiałem się czy Tomas, Dudu i Arszawin w ogóle są na boisku. Pod koniec pierwszej połowy nieco się nasza gra poprawiła i gdyby tak Cesc trafił do bramki to byłoby cudowanie ... byłoby.

W sumie jak Eduardo doznał urazu to myślałem, że Wenger wpuści Kota na boisko. Bendtner za długo nie grał i to było widać. Spóźniony o tempo w każdej akcji, ani jednego dobrego zagrania. Nie obwiniam go, bo wiem w jakiej jest teraz sytuacji, ale IMO obecność szybkiego Walcotta wczoraj mogła dać nam więcej korzyści. Bardzo dobry mecz rozegrał za to Aaron. Walczył, starał się, nie odpuszczał żadnej piłki.

Denilson po raz kolejny powinien dostać solidny opierdol, ale taki z góry do dołu. Jak dla mnie najgorszy na boisku. Ciągłe straty, głupie faule, jakoś nie czułem tego zabezpieczenia na tyłach w jego wykonaniu. Dobrze, że wraca Alex, bo Brazylijczykiem przeciwko United byłoby ciężko.
Magnum pisze:Campbell na dluzej za Thomasa w razie gdyby ten wypadl na dluzej?
Wenger jednak miał nosa. Kontuzja Thomas albo Williama wisiała w powietrzu. Już za długo nasza para stoperów była zdrowa, dlatego specjalnie mnie to nie dziwi. Mam jednak nadzieję, że nie będziemy musieli oglądać eksperymentów w postaci Silvestre'a na boisk. Sol wczoraj śmigał po boisku jak młody wąż, dlatego sądzę, że godnie zastąpi Thomasa. Poza tym jego gra w powietrzu może przynieść coś dobrego pod bramką rywali, więc Wenger nie powinien kombinować. Jest kilka dni do kolejnego meczu i Anglik zdoła się zregenerować.

Wróć do „Anglia”