Dziś spotkanie Egipt-Algieria. Chyba nikomu nie trzeba przypominać, jaki bój toczyły te ekipy w eliminacjach do MŚ i jakie kontrowersje towarzyszyły tym spotkaniom. Szykuje się jeśli nie wojna, to na pewno ostra potyczka. Zapewne posypią się kartki, w tym czerwone chociaż w obliczu gry w finale oba zespoły mogą się pohamować.
Wydaje mi się, że jednak Egipt jest w tym spotkaniu faworytem. Na razie grają najrówniej, czego nie można powiedzieć o ich dzisiejszych przeciwnikach, chociaż wszystko się może zdarzyć.
Ghana-Nigeria. O ile parę lat temu taki mecz byłby ogłaszany przedwczesnym finałem to w tym roku jakoś nie budzi większych emocji. Obydwie reprezentacje nie grają jakoś oszałamiająco a patrząc na wcześniejsze spotkania można wywnioskować, że wygra ten, który popełni mniej błędów w obronie/mniej zbaboli bramkarz. Czyli Ghana. Oba państwa podobnie jak w przypadku pary Egipt-Algieria nie darzą się sympatią, więc można się spodziewać, że obie reprezentacje nie będą się "kochać".
Tymczasem wybrano gospodarzy meczu otwarcia i finału PNA w 2012 roku. Mecz otwarcia odbędzie się w Gwinei Równikowej a finał w Gabonie.



