Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 28 sty 2010, 12:54

oczywiscie ze chodzi mi o ten sezon , w przyszlym z Benitezem tez nic nie wyjdzie tak mi sie wydaje , bo musieli byscie zaplacic Liverpoolowi za zerwanie umowy .
LFc sam ma problemy z tą długoletnią umową. to jest duże pole manewru dla JUVE, biorąc pod uwagę, że Benitez tylko przez te 20 mln jakie by mu musieli wypłacić nie odszedł. Ale to dywagacje...
W mojej opini ta druzyna potrzebuje teraz ogarniecia z tego marazmu
epokowego odkrycia dokonałeś :D
skoro Perez uczy sie na bledach i nie zwalnia Pellegriniego po kilku nieudanych meczach to w Turynie tez to potrafia .
Perez nie zatrzymał w drużynie Ramosa i dla mnie w związku z tym specem od konsekwencji mimo nie wywalenia Pellegriniego, który notuje dobre wyniki dalej nie jest :P . JUVE niczego od Pereza się uczyć nie musi, w tym względzie, bo w stosunku do Ranieriego czy Ferrary wykazywali aż za dużą cierpliwość. Odnośnie przyszłości Zaccheroniego i tego czy powinien dalej trenować JUVE po sezonie, się nie wypowiadam puki nie będę widział co koleś sobą teraz prezentuję. Aczkolwiek szczerze wątpię by spełnił oczekiwania JUVE. Stabilizacja dla samej stabilizacji jest bezcelowa. Gdyby o samą stabilizację w JUVE chodziło zostano by przy Ranierim i sukcesach na poziomie 2-3 mijsca i 1/8 LM

Wróć do „Włochy”